
Powieść określana jest jako ,,erotyczny romans historyczny". I rzeczywiście: od pierwszych stron między bohaterami: sprytną złodziejką, Violą i bohaterskim porucznikiem, Quinnem - aż iskrzy a oni sami nie czekają zbyt długo aby dać temu ujście. Sceny erotyczne, mimo że jest ich sporo nie są jakieś nachalne, trzeba przyznać, że autorka napisała je z pewnym wdziękiem i lekkością. Na plus, że nie zasypuje nas wszystkimi możliwymi określeniami pewnych części ciała.
Dodatkowo jest jakąś akcja - poszukiwanie brylantu, pościgi, mylne tropu, zbrodniarze podążający tropem bohaterów. Nie twierdzę, że mamy tu jakiś skomplikowany spisek ale całkiem zgrabnie pasuje to wszystko do wątku romansowego.
Z całą pewnością nie będę wracać do tej książki ale to nie oznacza, że jest ona słaba. Jest to idealna propozycja jeśli chce się na chwilę oderwać w zimne, listopadowe popołudnie. Jest lekka, momentami śmieszna, od początku do końca wiemy co się zdarzy. Fakt, nic nowego nie wniesie w nasze życie a za chwilę się o niej zapomni ale książki czytamy też po to aby przez chwilę było przyjemnie. A to idealny przykład literatury rozrywkowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz