Tytuł oryginału: Galgdockan
Akcja ,,Kwiatu wisielców" rozgrywa się równolegle do ,,Wiatru ze wschodu". W poprzednim tomie los rzucił bohaterów na syberyjskie pustkowia by tam dokonać przełomowego odkrycia. Teraz jest bardziej znajomo. Wracamy w znajome rejony Norwegii i parafii Grastensholm, gdzie dorośli już przedstawiciele kolejnego pokolenia. Okazuje się, że obok siebie żyją teraz dwie osoby dotknięte złym dziedzictwem Ludzi Lodu - demoniczny Ulvhedin oraz śliczna Ingrid. Pozornie panuje spokój, który zakłóca pojawienie się ciekawskiego Dana. Potomek szwedzkiej linii rodu ma zadatki na badacza i za swój cel wyznacza sobie wyprawę do legendarnej Doliny Ludzi Lodu. To rozpali ciekawość i żądzę w dotkniętych, którzy postanowią mu towarzyszyć.
,,Kwiat wisielców" to nie tylko kolejne zawirowania w obrębie rodu, które będą znaczące w przyszłości, to przede wszystkim kolejne zaskakujące odkrycia. Coś się zmienia, wyraźnie widać, że zaczynają pojawiać się osoby, które nie chcą czekać aż przekleństwo znów uderzy. One, kierowane ciekawością ale i chcące kontynuować dziedzictwo Tengela Dobrego, szukają, drążą i dokonują zaskakujących odkryć. Tengel Zły przestaje być tylko cieniem i legendą, zaczyna nabierać kształtu a jego ślady nie są już niewidoczne. To dobra i zła wiadomość, bo można wreszcie zacząć myśleć o walce ale trzeba też mieć świadomość, że trzeba dużo siły i determinacji. Końcówka tomu sugeruje, że istotne wydarzenia rozegrają się już wkrótce.
Oprócz przełomów w losach całego rodu, ten tom to też pożegnania. Odejdą bohaterowie, których losy śledziliśmy, przez kilka poprzednich tomów ale na ich miejsce pojawią się kolejne wyraziste postacie, o nie mniej skomplikowanej historii. W ręce rodu wraca też zagubiona przez dziesięciolecia alrauna i z pewnością odciśnie swoje piętno. Jednym słowem, dużo się dzieje i obiecuje, że to wcale nie koniec.
p.s. WYZWANIE 2026 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 48,2 cm - 1,6 cm = 46,6 cm

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz