poniedziałek, 20 stycznia 2020

,,Skryba ze Sieny" Melodie Winawer

 Tytuł oryginału: The Scribe of Siena
 
Autorka ,,Skryby ze Sieny" sama deklaruje się jako fanka serii Outlander. I nie da się ukryć, że wyraźne nawiązania do bestselerowej serii Diany Gabaldon są doskonale widoczne. Podobnie jak  Gabaldon tak i u Melodie Winawer główny wątek powieści odnosi się do nieoczekiwanej podróży w przeszłość i spotkania tam swojej drugiej połówki.

Bohaterka powieści jest trzydziestokilkuletnią lekarką - neurochirurgiem. Ma uporządkowane życie i świetnie rozwijającą się karierę. Jej życie zmienia się na zawsze gdy wyrusza w podróż do Sieny by zamknąć sprawy po zmarłym bracie. Okrywa, że przedmiotem badań naukowych Bena była Siena i jej tragiczna średniowieczna historia. Zaintrygowana kobieta postanawia dokończyć badania brata a odnaleziony notatnik średniowiecznego malarza dosłownie przeniesie ją w czasie do XIV wieku.

O ile w przypadku ,,Obcej" praktycznie co tom narzekałam na szczegółowość i bardzo detaliczne przedstawienie świata - rozbudowało to mocno tło, wydłużało powieść, czasem przytłaczało ale finalnie sprawiało, że powieść się czuło. Winawer próbuje iść tą drogą ale sporo jej brakuje. Przede wszystkim jej opowieść jest dużo prostsza niż starszej koleżanki ogranicza się praktycznie do wątku romansowego i drugiego mającego budować tło sensacyjne. Niestety oba są trochę mdłe i brakuje im głębi. Pozostają tylko lekką rozluźniającą opowieścią o miłości która przekracza wieki, o spisku, który miał zrujnować całe miasto, o ludziach i epoce. Chociaż nie dorównuje rozmachem ,,Obcej", brakuje tej epickości i poczucia realnie przeskakujących emocji to można spędzić ze ,,Skrybą ze Sieny" kilka wieczorów, rozluźnić się a potem, cóż, zapomnieć o tej książce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz