Barokowy pałac skrywa nie jedną tajemnicę. Kiedyś rodowa siedziba bogatej pruskiej szlachty, dziś przerobiony na mieszkania socjalne, z których jedno staje się miejscem zbrodni. To w nim zostaje zamordowane mieszkające tam rosyjskie małżeństwo a ich nastoletnia córka znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Brak podejrzanych, brak motywu powodującą, że śledztwo tkwi w miejscu. Jednak pisarka Alicja Prus chce napisać o tym powieść. Przybywa na miejsce by poznać pozostałych mieszkańców i zrozumieć do dokładnie wydarzyło się w starym pałacu.
,,Pałac tajemnic" już od pierwszych stron nasuwa skojarzenia z klasycznymi kryminałami jak na przykład ,,Morderstwo w Orient Expressie". Zamknięta, odizolowana przestrzeń, ludzie, których nic nie łączy poza tym, że splot wydarzeń zmusił ich do zamieszkania w tym konkretnym miejscu. Wszyscy otwarci i chętnie opisujący zarówno relacje sąsiedzkie jak i to co zdarzyło się w tę sierpniową noc. No właśnie, za chętnie. Każdy mówi dużo ale równocześnie czuć, że równie dużo jest przemilczane. Pałac i jego mieszkańcy wydają się mieć drugie oblicze, które próbują maskować. Tylko, że maska zaczyna pękać a pod nią pojawia się fałsz, zakłamanie, zazdrość i nienawiść, która w końcu musi doprowadzić do zbrodni. Tylko kto tak naprawdę jest winny?
,,Pałac tajemnic" to powieść, którą da się przeczytać w jedno popołudnie. Zwarta forma, nawiązująca do klasyki gatunku, jest ogromną zaletą książki. Pozwala się skupić na tym co najważniejsze. Od razu czuje się fałsz w opowieściach bohaterów, można dostrzec, że czegoś tam brakuje. I właśnie to czego brakuje skupia uwagę i jest krokami, które będą prowadzić do ujawnienia dobrze skrywanych tajemnic. Tutaj nie ma miejsca na sztuczne przedłużanie czy pompowanie napięcia. Jest prosta forma, zamknięta społeczność i ktoś obcy mający za zadanie wybicie dziury w murze. Element po elemencie pojawiają się odpowiedzi, które zburzą spokój i odsłonią tajemnice pałacu.
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Nemezis!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz