
Akcja wciąga już od pierwszej strony. Pochłania i nie puszcza. Każde kolejne działanie bohaterów nakręca całą lawinę zdarzeń. Zagadka goni zagadkę. Gdy już zaczynamy cieszyć się z sukcesu, dzieje się coś co odwraca nasze wyobrażenie o całej sprawie o 180 stopni. Intryga jest tak skonstruowana, że dopiero na ostatnich stronach poznajemy rozwiązanie i zostawia nas ono z głupią miną. Dodatkowym atutem są bohaterowie nakreśleni wyraźnie, barwni, dowcipni, zawzięci w swoich działaniach. Czasem balansują na granicy praca oraz tego co wypada ale robią wszystko w interesie klienta. Nawet wyjaśnienia zawiłości meandrów prawa podane jest w tak przystępnej formie, że nie nudzi. Wręcz przeciwnie - potrafi zainteresować.
,,Kasacja" pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że ktoś potrafi w Polsce napisać książkę na poziomie najlepszych publikacji Grishama. Mam nadzieję, że autor ma równie dobre pomysły na kolejne batalie sądowe i nie tylko Chyłki i Zordona bo ja już nie mogę się doczekać ponownego z nimi spotkania.
Ja również nie mogę się doczekać kolejnego spotkanie z tym zapadającym w pamięć duetem.
OdpowiedzUsuń