Samobójstwo młodej studentki w zimowy poranek wywoła lawinę zdarzeń, które wciągnie prokuratora Leopolda Bilskiego. Bilskiemu od początku coś nie pasuje i drąży. Ślady prowadzą go do trójmiejskich klubów nocnych, skrywających drugie, mroczne oblicze. Jednak nie tylko ta sprawa pochłonie prokuratora. Trudne śledztwo, zawirowania w życiu osobistym i echa przeszłości, które nieoczekiwanie doszły do głosu - trudny zestaw się wylosował, jednak on się nie poddaje i zaczyna dostrzegać szczegóły, które innym umknęły lub które ktoś celowo chciał zatrzeć.
Moja przygoda z ,,Kolorami zła" zaczęła się już dawno temu i chociaż rzadko sięgam po kolejne tomy, i czasem szczegóły poprzednich mi uciekają, to pamiętam klimat. A klimat ,,Bieli" jest niezwykły. Od razu, w pierwszych scenach nasuwa się skojarzenie ze zdeprawowaną niewinnością. Ale i ze złudzeniem. Bo wszyscy tutaj udają kogoś innego. Każdy próbuje prezentować wybielone, idealne oblicze, za którym czai się mrok, wynaturzenie, zło w najgorszej, perwersyjnej wersji. Nie ma tutaj miłości, uczuć, jest tylko maska i oszustwo, niebezpieczna gra pozostawiająca za sobą ofiary.
Dodatkowym atutem jest dwutorowo prowadzona akcja: współcześnie i u schyłku PRL. Bardzo namacalnie została uchwycona atmosfera tamtej epoki, mentalności, kolesiostwa i szarej strefy, jaka tworzyła się pomiędzy policją i bandytami. Nic tam nie jest jednoznaczne, nikt nie jest bez skazy.
,,Biel" to bardzo mocny kryminał. Bardzo plastycznie napisany, z wyrazistymi postaciami, mocnym tłem społecznym oraz sprawą, która ujawnia najmroczniejsze ludzkie instynkty. Gdy już zacznie się czytać, nie można się oderwać.
środa, 16 września 2026
,,Biel" Małgorzata Oliwia Sobczak
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz