
,,Wieczność bez ciebie" jest niewątpliwie interesującą pozycją. Posiada wciągającą fabułę, ciekawych bohaterów, rozgrywa się w pięknym mieście, które tutaj zostało wspaniale sportretowane. Jednak nie to decyduje o tym, że dałam się porwać tej powieści. Przede wszystkim uderzył mnie klimat. Bardzo nastrojowy, tajemniczy, budzący tęsknotę za spokojem i urokiem prowincji. Z jednej strony policyjne śledztwo, terminy gonią, oprócz tego przygotowania młodych do ślubu - wydaje się, że powinno temu towarzyszyć nerwowość, szaleństwo, pośpiech. Nie było tu tego i szczerze mówiąc, nie odczuwałam ich braku.
Czułam się jakbym czytała powieść z innej epoki. Autorka, nie wiem czy zamierzenie czy podświadomie, nawiązuje do powieści z początku XX wieku. Tak samo jak tam jest wielka miłość, mezalians i tajemnice rodzinne. Czyta się to bardzo przyjemnie, choć w paru miejscach raziły mnie powtórzenia i niektóre zwroty. Są to jednak detale, które nie wpłynęły znacząco na niezwykłą atmosferę panującą w opowieści.
Czytałam. Wciągająca powieść, którą polecam.
OdpowiedzUsuńJest tyle tego typu powieści, że aż trudno zdecydować się na jedną... jednak o tej będę pamiętać, bowiem zapowiada się NAPRAWDĘ dobrze... i ten mezalians :) Jestem zainteresowana tym bardziej, że lubię książki z początku XX wieku - i to bardzo!
OdpowiedzUsuńPS. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz za ten mały spam, ale zapraszam do udziału w konkursie u mnie na blogu w którym można wygrać książkę "Pocałunki piasku": http://ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com/2015/10/395-konkurs.html :)