wtorek, 28 lipca 2026

,,Kabała" Piotr Gajdziński


Piotra Gajdzieńskiego znam z serii o dziennikarzu śledczym Rafale Terleckim i cenię za umiejętne wykorzystywanie faktów, niedomówień i historii, które od lat krążą wśród społeczeństwa aby zbudować wiarygodną i przekonującą powieść sensacyjno-szpiegowską. Celnie i wnikliwie obserwuje także scenę polityczną więc po części jego powieści stają się lustrem, w którym odbijają się nastroje. Dlatego nie miałam żadnych oporów aby sięgnąć po ,,Kabałę" mimo, że powieść nie należy do wspomnianego cyklu a jest osobną historią.

Zaczyna się banalnie. Marek Wirst, ceniony prawnik rozstaje się ze swoim dotychczasowym pracodawcą i prawie równocześnie dowiaduje się, o wypadku matki, z którą od lat nie utrzymywał kontaktu. Stan kobiety jest ciężki i wkrótce umiera. Z pozostawionych dokumentów Wirst dowiaduje się, że razem z bratem są jej głównymi spadkobiercami. Majątek jest znaczny i zaciekawiony mężczyzna próbuje odkryć jego źródło. Jego działania obudzą przyczajone podziały, wyzwolą falę nienawiści i odkryją sekrety, które opierają się na krzywdzie, oszustwie i zdradzie.

,,Kabała" to mocna powieść, skupiona wokół bardzo aktualnych tematów. Antysemityzm, rosnące w siłę prawicowe środowiska, eskalowanie podziałów i bogacenie się na krzywdzie. Gajdziński kolejny raz celnie trafia w punkt i wyciąga na wierzch to co najgorsze, najbardziej wstydliwe i najbardziej bolesne. Doskonale pokazuje jak działają mechanizmy jakie stosują politycy, media i (niestety) część kleru aby wzbudzić poczucie zagrożenia a następnie łatwiej sterować społeczeństwem. Ta powieść jest bardziej radykalna, bardziej dobitna niż poprzednie. Oczywiście, nadal mnóstwo w niej schematów typowych dla powieści sensacyjnej ale sam wydźwięk jest bardziej radykalny.

Jedyną rzeczą, która przeszkadzała mi w pełnym skupieniu się na lekturze są błędy w chronologii. Bohater jest przedstawiony na początku jako mężczyzna po czterdziestce, a akcja rozgrywa się w 2023 czyli urodził się w latach 80tych. Tylko w miarę rozwoju fabuły on i jego równolatkowie odwołują się do zdarzeń, które nie powinni pamiętać albo ich nie dotyczyły. Na przykład, że pamiętają kogoś kto zmarł w 1981. Natomiast na podstawie wcześniejszych informacji mogli mieć ok roku. Niby szczegół ale mnie denerwował.

Czy polecam ,,Kabałę"? Polecam. To mocna powieść o dziedziczonych winach i wszystkim tym co kotłuje się pod powierzchnią społeczeństwa a także o tym jak łatwo nim manipulować, szczególnie gdy ma się łatwy dostęp do odpowiednich środków. Pokazuje, że pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają, co najwyżej zostają ubrane w nowe szaty. 

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu MUZA!


 p.s. WYZWANIE 2026 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 28,2 cm - 2,7 cm = 25,5 cm

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz