piątek, 22 maja 2026

,,Nocny Łowca" Jarosław Szczyżowski


 Jarosław Szczyżowski kojarzy mi się z ,,Obserwatorium", powieścią, która zdecydowanie wykraczała poza granice gatunku i była horrorem, thrillerem, powieścią sci-fi i na dodatek rozgrywała się na Śnieżce. Więc chyba nie jest zaskoczeniem, jak powiem, że gdy sięgałam po ,,Nocnego Łowcę" byłam przygotowana na wszystko. Od początku wierzyłam autorowi i czekałam kiedy mnie zaskoczy. No i zaskoczył tym, że to thriller mocno osadzony w przeszłości i sięgający garściami po sudeckie legendy ale opowiadający historię, która mogła wydarzyć się wszędzie.

Dwadzieścia lat temu grupa przyjaciół zorganizowała ognisko, z którego  nie wróciła jedna osoba. Ania, następnego ranka została znaleziona martwa a obok niej wianek z czarnego bzu. Sprawcy nigdy nie ujęto a sama tragedia obudziła legendę o Nocnym Łowcy - mglistej postaci, która przemierza sudeckie szlaki. Przez lata, drogi młodych ludzi się rozeszły, więc zaskoczeniem jest gdy nagle po dwudziestu latach się spotykają. Równocześnie wokół nich zaczyna dochodzić do dziwnych zdarzeń a postronne osoby ponoszą śmierć. Wszystko łączy się z tajemnicą sprzed lat i legendą o Łowcy.

,,Nocny Łowca" to przede wszystkim solidny, wciągający thriller. Mroczne tło, surowy krajobraz, wąski krąg znajomych i wyczuwalne niedomówienia oraz tajemnice potęgują klimat zagrożenia i niepewności. Od pierwsze stron czuć, że to właśnie ktoś z grupy ponosi odpowiedzialność za to co zdarzyło się w przeszłości, jak i współcześnie. Jednak autor skutecznie przerzuca podejrzenia z jednej postaci na kolejną, tak że nikomu nie można wierzyć i w każdym widzi się sprawcę. Ale nie tylko zagadka kryminalna trzyma w napięciu. Równie elektryzujące jest tło, połączenie konkretnego miejsca z rozmytą tożsamością. Tu zacierają się granice pomiędzy państwami ale i światami. Bohaterowie trwają zawieszeni pomiędzy realizmem miasta a onirycznym, mglistym światem gór, wyjętych żywcem z mrocznego świata legend i baśni. Wszystko się tu może zdarzyć. Można się ukryć ale w końcu musi czas rozrachunku.

Chyba jedyne ale mam do tego, że Szczyżowski za wcześnie zdradził nam rozwiązanie. Nie miałabym nic przeciwko gdyby jeszcze przez chwilę wodził na nos i pozwalał nam się gubić wśród mgieł Gór Suchych. Tak poza tym to świetny thriller, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Klimatyczny, mroczny, elektryzujący. Czy trzeba dodawać coś jeszcze?

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak!


 p.s. WYZWANIE 2026 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 65,3 cm -2,9 cm = 62,4 cm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz